Nie mogłam się powstrzymać, by nie wypróbować nowiutkich stempli.
I tak postała kartka zimowa, jeszcze w świątecznych kolorach.
Ostatnia...w tym roku.
Bałwan został potraktowany (bardzo delikatnie) brokatem...
Zaczyna mi się podobać kolorowanie odbitek, do czego pewnie będę jeszcze wracać, więc może kiedyś zacznie mi to wychodzić...
Środek skromnie, pełen śnieżynek.
Mimo, że obrazek jest podklejony taśmą dystansową, całość wyszła dość płaska, akurat mieszcząca się do koperty.
Wszystkiego dobrego Wam życzę!











1 komentarz:
Karteczka cud-miód-orzeszki! Przepięknie pokolorowany stemplelek, i tym brokatem tak cudnie maźnięte, nie za dużo, nie za mało. Może w końcu się odważę i kupię jakiś stempelek do kolorowania :)
Prześlij komentarz